zamknij         x
Serwis www.conradfestival.pl używa plików cookies zgodnie z opisaną polityką prywatności. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na użycie plików cookies.


pod prąd

« wstecz
 

Hasło tegorocznego Festiwalu, Pod prąd (Against the Current), nie powinno nikogo dziwić.

W kraju, w którym 60 procent ludzi nie czyta książek, w którym zamyka się gwałtownie biblioteki, a czytelnicy dzienników zapomnieli już o literackich dodatkach, zakrojone na światową skalę święto literatury jest oczywistym skandalem. Dowodzi, że czytanie ma sens, że pisarze mają oddanych czytelników, a czytelnicy czas na literaturę.

Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada od samego początku walczył ze stereotypem literatury jako niepotrzebnego dodatku do życia, jako zbytecznego luksusu w kraju mozolnie zmierzającym do dobrobytu. Pod prąd oznacza włączenie literatury do niezbędnego repertuaru naszych potrzeb, oznacza rozmowę nie o tym, o czym pośpiesznie informują dzienniki, ale o tym, co wykracza poza tu i teraz publicystycznego światopoglądu. Oznacza wpuszczenie do naszego krwiobiegu więcej wyobraźni, więcej swobody, więcej nieoczywistości. Oznacza więcej pokarmu dla naszych mózgów.

Podobnie jak w latach ubiegłych interesować nas będą w tym roku ukryte miejsca na mapie światowej literatury, języki mniej powszechnie znane, idee jeszcze nie w pełni oswojone. Będziemy szukać inspiracji w zaskakujących zjawiskach, u niezwykłych twórców. Wszystko po to, żeby skomplikować rozumienie literatury, utrudnić myślenie i zakłócić dobre samopoczucie konsumentów kultury.

Pod prąd płynął Józef Korzeniowski, wybierając obcy język jako materiał swojej twórczości. Pod prąd płyną pisarze świata, którzy próbują pisać wbrew masowym oczekiwaniom, przeciwko politycznej potrzebie czy dziennikarskiej pokusie.

Pod prąd płyną autorzy polscy pisząc w języku, który coraz chętniej zapomina o swojej literaturze.

Ważna twórczość, jesteśmy o tym głęboko przekonani, bierze się przede wszystkim z nonkonformistycznego impulsu, społecznej odwagi i potrzeby mówienia własnym językiem. Z prądem, jak to dosadnie przedstawił Zbigniew Herbert, płyną tylko śmieci. Od wielu lat walczymy z zaśmiecaniem krajobrazu polskiej kultury trywialnymi kliszami, starając się mówić o rzeczach niepopularnych, niecodziennych, niedochodowych. Płyniemy pod prąd potocznych oczekiwań, bo tylko tak warto pracować nad wspólną przyszłością. Nie idziemy na łatwiznę: robimy wielki Festiwal.

- Michał Paweł Markowski, Dyrektor Artystyczny Festiwalu Conrada

Wyszukaj w serwisie

newsletter

 
 


Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego